emj10 napisał(a):

Po drugiej bramce dla PSG za minutę było już 2:1, więc nawet nie mieli czasu żeby wyluzować 
Można się przyczepić, że PSG zrobiło 9 zmian, a Legia tylko 6... jednak patrząc na to kto wchodził na boisko Kezman, czu Hoarau w PSG, a u nas dla porównania Giza i Skaba (pierwsza bramka na jego konto) to i tak piłkarsko to były wciąż dwa światy, ale miło było patrzeć jak Cabral czy Vrdoljak ogrywają dziadka Makelele.
|
A polskie druzyny graja na maxa z jakimis Luksemburgami czy San Marino w sparingach? Kilka lat osiagaliscie niezle wyniki w sparingach z druzynami z Francji, a potem w lidze bylo cienko. Podobno historia lubi sie powtarzac
