tofik napisał(a):

Psg wyluzowało po drugiej bramce. Nie ma się czym podniecać, w meczu o coś by taką Legię rozbili 4:0
|
Po drugiej bramce dla PSG za minutę było już 2:1, więc nawet nie mieli czasu żeby wyluzować
Można się przyczepić, że PSG zrobiło 9 zmian, a Legia tylko 6... jednak patrząc na to kto wchodził na boisko Kezman, czu Hoarau w PSG, a u nas dla porównania Giza i Skaba (pierwsza bramka na jego konto) to i tak piłkarsko to były wciąż dwa światy, ale miło było patrzeć jak Cabral czy Vrdoljak ogrywają dziadka Makelele.