Dobra informacja ze zgłoszeniem Wilka do LE. Na Azerów szeroka ławka rezerwowych może się przydać. Mam nadzieję, że Chaveza też w końcu oficjalnie potwierdzą bo ostatni mecz pokazał jak bardzo potrzebny jest nam kolejny stoper.
For_FuN_ napisał(a):

Rozumiem, ze Cikosa widziales na tle chocby Odry Wodzislaw, a nie zespolu prezentujacego poziom III ligowy Jak juz ktos napisal...surowy, bardzo surowy technicznie(Iwan to tez zauwazyl, a facet sie chyba zna na pilce) i to jest moje najwieksze zastrzenie do niego, oprocz tez zlego ustawiania sie. Kiedy przyjdzie sie potykac z Legia czy z Lechem moga byc niezle jaja . Narazie nie ma co piac z zachwytu, ani tez skreslac chlopaka. Niech zagra te kilkanascie spotkan, a potem sie wypowiadaj w takich superlatywach o jego grze.
P.S - Odwazne slowa o Alvarezie, ktory z miejsca stal sie najlepszym prawym obronca w naszej lidze (nie zebym byl fanem jego talentu, bo wielokrotnie go krytykowalem i mialem nadzieje, ze przyjdzie pilkarz lepszy od niego)
|
Gdyby słuchać Iwana to powinniśmy wykopać Brożka z Wisły, a Kirma ustawiać na lewej obronie.
Ja się nie zachwycam Cikosem - źle mnie zrozumiałeś. Raczej chcę pokazać, że Alvarez to przeciętny piłkarz, który jest zupełnie bezproduktywny w akcjach ofensywnych. Cikos w pierwszym meczu miał tremę,ale w drugim zrobił więcej wiatru z przodu niż Alvarez przez cały sezon. Czy to znaczy, że Cikos będzie wzmocnieniem? Nie wiem, tego nie sposób powiedzieć po jednym meczu ze słabym przeciwnikiem. Może będzie świetny, może będzie niewypałem. Faktem jest, że mimo przeciętnej kiwki był wczoraj bardziej produktywny dla drużyny niż Alvarez w poprzednim sezonie.
Alvarez jest przez ciebie straszliwie przeszacowany mimo że obiektywnie patrząc jego gra rzadko kiedy przynosiła wymierne efekty dla zespołu szczególnie z przodu. Urugwajczyk w ogóle nie istniał w ataku. Bilans udanych akcji ofensywnych z całego sezonu można zliczyć na jednej ręce.
0 goli i 1 asysta - totalne dno. Singlar w jednym meczu z Odrą tyle osiągnął. W grze ofensywnej czapką kryje go nie tylko Baszczyński, ale też każdy z pozostałych prawych obrońców w Wiśle w ostatnich latach. Jego fatalne podania i brak rozsądku w grze ofensywnej są osłabiające.
W destrukcji Alvarez był najwyżej niezły. Nie przypominam sobie jego wielkiego meczu w defensywie, może jeden mecz z Lechem. Z to po jego błędach (w zagraniu lub ustawieniu) padały gole dla Jagi i Polonii Bytom w Sosnowcu czy Piasta w Gliwicach i Śląska we Wrocławiu (niesłuszny karny, ale to efekt poważnego błędu w ustawieniu). Z Polonią w Warszawie wielokrotnie dawał się kiwać jak dziecko. Nie były to klasyczne kiksy, ale błędy, które klasowemu obrońcy nigdy by się nie przytrafiały w takich ilościach z tak słabymi rywalami.
Jednym słowem Alvarez to taki przeciętniak, który strasznie się po czole nie kopie, ale też nigdy na wysoki poziom nie wskoczy, a dla Wisły był rozsądną opcją tylko po lekkomyślnym pozbyciu się Baszcza i kontuzji Singlara. Teraz nie było sensu płacić mu wysokiego kontraktu więc dobrze, że się go pozbyto. Jeśli dalej się ze mną nie zgadzasz wymień mi rajdy ofensywne Alvareza, które przyniosły wymierny efekt dla drużyny i interwencje w destrukcji, które ratowaly nasz zespół. Za wiele takich nie znajdziesz. Zresztą zobaczymy za rok jak sobie będzie radził Alvarez i gdzie będzie grał. Bardzo wątpię by zrobił wielką karierę.