wolfy napisał(a):

Może po prostu nie jestem schizofrenikiem i nie będę kibicował drużynie, której kibice obrażali mnie podczas meczów pucharowych. Wiem, że tego nie zrozumiesz, bo to trochę inny poziom abstrakcji. Ja piszę o faktach, a ty próbujesz robić ze mnie zawistnika (sic) opierając się na własnych urojeniach. Co za dno, na tak wielu poziomach...
.
|
Ja także miałem przez dłuższy czas odczucia ambiwalentne jesli chodzi o kibicowanie innym polskim drużyną. Spróbuj wolfy spojrzeć na to całościowo. Nie tylko Wisła i kropka. Czy Amika i kropka. Trzeba kibicować polskiej piłce, żeby jej drużyny jak najdalej zaszły, zebrały jak najwięcej pkt, zarobiły jak najwięcej pieniędzy, żeby zawodnicy z naszej ligi się wypromowali, żebyśmy mieli w przyszlości dwie ekipy w el. LM, zeby w Europie się nas bali a nie się z nas śmiali, żeby była konkurencja między ekipami a nie monopol Wisły na mistrza, bo zwiększy to poziom
całej ligi i zyska
każdy polski klub! A najwięcej prawdopodobnie Wisła.
W tej chwili wolisz by Wisła była Królową w polskiej lidze i pośmiewiskiem, ogórasem w Europie. Jeśli wszystkie drużyn polskie zaczną dobrze grać, zwiększy się poziom naszej ligi, napłyną inwestorzy, kasa, więcej kibiców, wieksze zainteresowanie i być moze odskoczy nam w ten sposób Legia bądź Amika, stracimy być może miano Królowej w Polsce, ale za to w Europie będziemy poważani jak np. Anderlecht czy Ajax.
Pytanie co wolisz? Król na śmietnikach czy szlachcic w mieście?
Ale i tak jednego poziomu kibicowania innym polskim ekipą nie zdzierżę - NIE dla Amiki w LM!

Trochę to obłudne, ale Wisła ma się tam znaleźć pierwsza.