Wyświetl pojedynczy post
pan_premier
Senior Member
 
 
Od: 01.2003
Skąd: Carpathia:)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4671
Stary 23.07.2010, 10:26
leksus napisał(a):Wyświetl post
Chyba pierwszy raz mogę w pełni się podpisać pod postem wolfy'ego.

Pamiętam, że jeszcze w latach 90, kibicowałem innym klubom w europejskich rozgrywkach - Legii, Widzewowi, ale odkąd pod koniec podstawówki zacząłem regularnie chodzić na Wisłę to się zmieniło. Przez te kilkanaście lat, tydzień w tydzień oczekuję na zwycięstwo Wisełki w lidze, ale również bardzo cieszą mnie wpadki Lecha, Legii, Cracovii itd. - chyba już nie potrafię się przestawić na kibicowanie im w Europie i nawet tego nie chcę. Każda kolejne ich zwycięstwo to zysk dla ich klubu: finansowy, prestiżowy itd. A ja nie życzę im sukcesu.
i tu jest pies pogrzebany wg moich wszelkich obserwacji kibicowanie polskim klubom to tylko kibice w kapciach praktykują. a i Mateusz Borek
Nie widzę powodu by zapominać o nielubieniu jakichś tam polskich klubów tylko dlatego, że grają w pucharach

Dla przykładu ostatni popis Amiki oglądałem w tle, i latał mi wynik, jak doszło do karnych to już kibicowąłem Azerom- to narodziło się samoczynnie
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
Odpowiedz cytując