Wyświetl pojedynczy post
skttrbrain
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Poznań

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4652
Stary 23.07.2010, 05:20
Areo napisał(a):Wyświetl post
Paradoks polega na tym, że gdyby nie, do niedawna opluwany przez kibiców Lecha, Kotorowski to dzisiaj mieliby stypę. Przecież jeszcze na wiosnę 2009 r. pyry domagały się posłania Kotora z torbami oskarżając go o sprzedanie meczu z Ruchem (1:1) i wyzywając od bramkarskich patałachów. Teraz pewnie robią mu laskę z wdzięczności. Jaka historia potrafi być przewrotna.
Masz jakieś halucynacje, gdzie o tym czytałeś, na onecie? Sprzedanie meczu Ruchem LOL, większej bzdury dawno nie słyszałem. Kotor jako bramkarz jest słabo oceniany, natomiast jako Lechita jest bardzo szanowany, dla Twej wiadomości.

W sumie minęła doba, mogę coś na spokojnie napisać. Na spokojnie, bo wczoraj i po meczu czułem jedno: wściekłość. Ten mecz był kwintesencją kompetencji pana Zielińskiego, trenera marnego, który przewrotnie przy wielu sprzyjających okolicznościach zdobył MP. To, w jaki bezstyl wpadł Lech pod jego kierunkiem przeraża. Przerażają dzidy grane na napastników, notoryczne zawężanie gry, defensywni pomocnicy dublujący stoperów, zachowawczość i notoryczna gra na 0:0 czy 1:0, zamiast dominowac na boisku gramy licząc na kontry. Wuefista jest zbyt wielkim minimalistą, nie ma mentalności zwycięzcy, żeby o cokolwiek grać w pucharach z druzynami z Europy. Trener jest do natychmiastowej wymiany, a niestety, nawet odpadnięcie Lecha po kompromitacji z Interem do tego by nie doprowadziło. To, co Lech odpierdalał w środę to były szczyty żenady wynikającej z tego, że praktycznie wszystkich ważnych w tym klubie przerosł sukces, przerosła okazja. Mentalnie, nasza liga tkwi w totalnej dupie, bo pod tym względem to nawet jakieś Azery juz nas przewyższają.
Odpowiedz cytując