|
Bawi mnie, że jeszcze dwa tygodnie temu wszyscy wieszali psy o wszystko na wszystkich - a dziś, są już szczęśliwi. Zdaję sobie sprawę z tego, że w ogromnej większości piszą tu ludzie młodzi, bo ci mają czas i głowę zajmować się i pisać o piłce - ale proszę, postarajcie się kierować nie emocjami, a głową.
Dzisiejszy (wczorajszy) wynik, to nie wielkie zwycięstwo, ani miła niespodzianka, tylko czysta formalność. Oni mieli obowiązek strzelić tyle bramek i zrobili to, co do nich należało. Nic więcej i nic mniej - bo gra wcale taka rozkoszna nie była. Przypominam, że wygraliśmy z średniakiem z Litwy, grając w przewadze i we własnym mieście, z przeciwnikiem, który jeszcze wczoraj jechał do nas autokarem.
Zweryfikować nasze transfery może tylko czas. Czy młodzi, niedoświadczeni i niesprawdzeni gracze okażą się wystarczającym wzmocnieniem w walce o mistrzostwo Polski i puchary? Nie wiem. Nie sądzę. Nowe nazwiska nie powalają i trudno porzucić pesymizm. Jeżeli doszukiwać się plusów i pewników, to ci młodzi chłopcy powinni się bić o pierwszy skład, podnosić rywalizację na treningu i dawać z siebie wszystko w pucharze ligi/krajowym. Ale nie więcej. Przeraził mnie użytkownik, który zachwycał się dzisiejszą grą Cikosza. Pytam się: ile minut dzisiejszego spotkania widział? Czy wie z kim dzisiaj graliśmy?
|