Zieniu1906 napisał(a):

|
To Ty na nie przejrzyj ! Mały zagrał całkiem dobrze .!
|
A co Małecki zrobił na tyle dobrze, by móc go oceniać po tym meczu pozytywnie? Po jego wejściu tempo konstruowania akcji zdecydowanie spadło, a to głównie z tego względu, że on sam strasznie długo przetrzymywał piłkę, kiwając się zresztą wyłącznie ze sobą. Jak dla mnie zmiana in minus, zwłaszcza na tle słabego i zmęczonego przeciwnika, grającego ponadto od 16. minuty w osłabieniu... Nie tego się oczekuje od skrzydłowego.
Z tym, że Małecki ma w sumie to do siebie, że jeśli już faktycznie wyjdzie mu mecz, to z rywalem z niższej półki. Jednak wtedy, gdy na przeciw wychodzą mu zawodnicy wybiegani i lepiej wyszkoleni technicznie, to chłopak na boisku nie istnieje. A zdecydowanie nie tego oczekuje się od grajka, który uważa się za nieformalnego lidera zespołu...