Ech , wielka szkoda że w temacie LM piszemy o Amice a nie Wisełce.
Z drugiej strony... pamiętam ogólnopolską szyderę po Lewadii , wczoraj znowu było blisko kompromitacji.
Słynni megagalaktikos , ci co z Wronek 5 lat na "majstra" szli byli tak blisko. I to Kotor od 3 lat wyrzucany resztki wątpliwego honoru im uratował.

. Mega forma jeśli nie światowa to europejska miała być , acha wiem , Wronki tak jak Wisełka formę szlifują na 3 rundę.
Co do polskiej piłki klubowej ...ciemność widzę , ciemność.