Neon napisał(a):

|
Przegrali karne z Brugią, wygrali z Interem. Nie ma czegoś takiego jak niekończący się fart.
|
Dokładnie. Raz się karne wygrywa, raz przegrywa więc nie ma co mówić o jakimś farcie Lecha. Tym bardziej, że tamte karne były ważniejsze bo te prawie na pewno nie uchronią Lecha od pożegnania z LM, a z Brugią mogli wejść do grupy LE.
Dla mnie zdumiewające jest, że Lech popełnił dokładnie te same błędy co Wisła rok temu. Tak się napinali, że zapomnieli wyciągać wnioski z naszych błędów. Przecież transfery, przygotowanie motoryczne i motywacyjne do rewanżu z Azerami to była czysta amatorka. I jeszcze ta zajebista taktyka Zielińskiego, żeby grać przez 40 minut z nominalnym skrzydłowym Kiełbem jako jedynym napastnikiem. Cyrk na kółkach.
Mam nadzieję, że Sparta ich nie zlekceważy i zrobi swoje.