Przegrali karne z Brugią, wygrali z Interem. Nie ma czegoś takiego jak niekończący się fart.
Inter poza bramką (był spalony czy nie?) nie oddał chyba żadnego strzału na bramkę Lecha, poznaniacy jednak trochę tych sytuacji stworzyli chociaż bez rewelacji. Sytuacja z napastnikami w Lechu przekomiczna

Jest wstyd, nie ma kompromitacji. Zobaczymy co pokażą w kolejnej rundzie.