|
Jak sobie przypomnę jak Widzew pojechał do Baku i przywiózł 2-0 to u siebie rozklepał Neftczi 8-0, a teraz polski klub nie jest w stanie w regulaminowym czasie roztrzygnąć meczu z Azerami, ba nawet w dogrywce... Nie do wiary jak nisko upadliśmy, jeśli komuś wydawało się że Levadia to był wypadek przy pracy, to chyba już jasne jak słońce, nie był!!!
A najśmieszniejsze jest to, że im więcej się pieniędzy ładuje w polski futbol to tym gorsze rezultaty to przynosi...
Jeśli się jeszcze nie boicie o to co spotka naszą Wisełkę w Azerbejdżanie, to czas najwyższy byście zaczęli...
Nie! Jeszcze trochę! Mamy czas! Bo widzicie
Do stracenia nikt z nas nie ma nic - i tyle!
A więc krzyczmy! Krótką chwilę - całe życie!
Nim znikniemy - głośno krzyczmy krótką chwilę!
Kasperczak trzymaj się!!!
|