|
Znowu komentatorzy mówili o zaskoczeniu, szoku i niedowierzaniu, że Azerbejdzan nas jedzie. Jak ja lubie co roku słuchać. Polskie komentarzyny i piłkarzyny nigdy się nie nauczą, że sami są ogórkami i dopóki się nie wezmą do roboty to ich miejsce jest wśród innych ogórków jak Azerbejdzan czy Estonia.
|