wwf napisał(a):

Lech ma za swoje i okazało się że nie są jacyś wielcy. Przeszli fuksem. Ktoś powie ale my przeszliśmy a wy z Lewadią nie.
Tymczasem ja uważam że rok temu Wisła się skompromitowała a w tym roku Lech. Zadziałała mentalność polskiego piłkarza. Tam wygrali 1-0 to w domu nic nam się nie stanie. Wyszli zagrać sparing. A tu Azerzy mieli więcej motywacji niż polskim piłkarza się wydawało i mamy co mamy.
Myślmy o sobie, a nie o Lechu któremu gratuluję wygranej i przejścia do kolejnej rundy.
|
No i na nasza obrone mamy to, ze nie gralismy przy Reymonta.