|
Lech ma za swoje i okazało się że nie są jacyś wielcy. Przeszli fuksem. Ktoś powie ale my przeszliśmy a wy z Lewadią nie.
Tymczasem ja uważam że rok temu Wisła się skompromitowała a w tym roku Lech. Zadziałała mentalność polskiego piłkarza. Tam wygrali 1-0 to w domu nic nam się nie stanie. Wyszli zagrać sparing. A tu Azerzy mieli więcej motywacji niż polskim piłkarza się wydawało i mamy co mamy.
Myślmy o sobie, a nie o Lechu któremu gratuluję wygranej i przejścia do kolejnej rundy.
Ostatnio edytowane przez wwf : 21.07.2010 o godz. 22:11.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
|