|
dobra ale Litwinow pyklyśmy na stojąco i moglismy bardziej okazale... Zresztą nigdy tak nie bylo jak mowisz: przyklad : Dinamo Tbilisi - pare lat temu tez mozna bylo dostac z byle kim... Dzis tez sie wygrywa z amatorami 5:0 i tez z nimi mozna przegrać... Ta Levadia i poprzedni sezon pucharowy przycmila nam troche rzeczywistość... Nie jest tak strasznie źle... ale pewnie tez nie jest dobrze, jest duzo do zrobienia... więc dnem bym tego nie nazywał, ja wiem ze mamy ambicje itd, ale co mają powiedzieć te wszystkie kraje pod nami w rankingu? Problem jest taki, ze jak ktos gra na chodząco to potem sie takie rzeczy dzieją jak Levadia... gdyby grali normalnie to juz w Sosnowcu bylo by 3-4:0 i po zwodach moze by była liga mistrzów, i dzis nie roztrząsalibysmy poziomu naszej ligi...
Ostatnio edytowane przez palikot : 21.07.2010 o godz. 18:53.
|