Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9440
Stary 21.07.2010, 17:42
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Dlaczego niby się zbłaźnił. Tak sie zbłaźnił jak Gontarczyk i Cenckiewicz czy bardziej? Może likwidując WSI też sie zbłaźnił? I nie wypisuj w jednym zdaniu nazwisk Wałęsy i Kaczyńskiego bo właśnie wtedy ich drogi sie rozeszły. Bolek chciał tego co napisałeś żeby w przyszłości ktoś mógł sie ewentualnie zbłaźnić. Kaczyński chciał prawdy dlatego Wałęsie nie pasował.
Pisałem już w tym temacie na temat Macierewicza kilkukrotnie i wciąż mam taki sam pogląd.

W skrócie:
Jest to człowiek, który szybciej robi niż myśli kierując się wyłącznie samemu sobie znanymi przeszłankami. Najgorsze jest to, że sam zamysł był dobry zarówno w sprawie pełnej lustracji, jak i rozwiązania WSI, ale wykonanie tak ważnych dla naszego kraju zadań było delikatnie mówiąc fatalne. Sposób w jaki przeprowadził "Nocną zmianę", tak był on jej głównym aktorem, raz na zawsze zamknął szansę na lustrację, która dotknie nie tylko establishment perelowski, ale również kler, sprzedawczyków z zakładach pracy i lokalnych działaczy. Rewolucja, którą chciał przeprowadzić opierając się na wypocinach Milczanowskiego, wcześniej szpicla Wałęsy doprowadziła do tego, że lustracja stała się niewygodna zarówno dla lewicy jak i dla prawicy. Ludzie, którzy niszczyli akta w 89r. , Michnik grzebiący w ich szczątkach rok później, jak i cała reszta "ekspertów", którzy zostali dopuszczeni do tego "koryta" miała argumenty dzięki, którym lustracji została raz na zawsze zablokowana.

Co do WSI to nie dość, że w jednym momencie rozwalono całą służby wywiadowczą i kontrwywiadowczą naszego kraju gdy Polska prowadziła dwie regularne wojny, to w ich miejsce wprowadzono harcerzy i policjantów, którzy mieli tyle wspólnego z taką służbą co ja z lotami na księżyc, a co najważniejsze te sławne raporty stały się na lata orężem walki politycznej. Nie muszę wspominać dekonspiracji naszych agentów, co było już szczytem szczytów profesjonalnego działania.

Dla mnie ta persona jest przykładem polityka, który swoją miłością do kraju, w co nie wątpie i nie wątpią środowiska Naszego Dziennika i Gazety Polskiej, potrafi udusić, a nawet zabić nie jeden szczytny pomysł na poprawę życia Polaków. Oby mniej takich ludzi w polityce.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 21.07.2010 o godz. 17:47.