|
Obawianie się i lekceważenie to co innego. Levadie po prostu zlekceważyliśmy i takie coś nie powinno się już powtórzyć. Natomiast co do obawiania się drużyny z Azerbejdżanu, to panowie, tam nie grają wirtuozi futbolu, żeby się ich obawiać. Fakt, są bardzo waleczni i agresywni, ale to nie powód, żeby mieć pełne gacie przed meczem z nim. Łatwo się mówi, ale wystarczy u siebie wygrać 2:0 i awans jest praktycznie pewny.
|