tormenthor napisał(a):

Jeśli ostatnie 2 - 3 transfery dokonane w tym okienku będą na poziomie tych, które już sfinalizowano, to będzie można mówić o jednej wielkiej kompromitacji. Do tej pory mamiono nas tekstami, że negocjujemy z tak dobrymi piłkarzami, że nie da się błyskawicznie załatwić tych transferów, no ale warto poświęcić kwestię braku zgrania drużyny dla lepszej klasy sprowadzonych zawodników. Jeśli Wisła zatrudni na pozycji stopera kogoś pokroju Bunozy, a do ataku weźmie np. Tiboniego, to nie widzę sensu zwlekania z transferami. Na dzień dzisiejszy sprawy wyglądają tak, że wybieramy po prostu najtańsze opcje.
Jovanic (Serbowie nigdy nie mieli dobrych bramkarzy) - 200 tys E + niski kontrakt - a do wzięcia był Navas 250 tys E, prowizja dla menadzera + spory kontrakt, lub Macho - kontrakt na poziomie 250 - 300 tys E.
Cikos - 50 tys E wypożyczenie + niski kontrakt, prawdopodobnie nasza opcja nr 3 - 4 po fiasku rozmów z Kowalczykiem i Bułgarem, którego nazwisko zapomniałem,
Bunoza - podobno 400 tys E + niski kontrakt, fiasko rozmów z Brazem
Paljic, kontrakt zapewne na poziomie 200 tys E łącznie z wyjściówkami, rezygnacja z młodszego, lepszego, bardziej perspektywicznego, a przede wszystkim DROŻSZEGO Milinkovicia.
Żurawski, kontrakt zapewne na poziomie 250 tys E, gdy zapowiadało się fiasko rozmów z Makinwą - kontrakt ok. 400 - 500 tys E
A jeśli zatrudnią Tiboniego zamiast Riiosa, no to już będzie zupełna masakra. W futbolu oszczedzanie zazwyczaj nie popłaca.
Uważam taką politykę za żenująca, gdyż jak już wielokrotnie pisałem, tej drużynie potrzebna jest nowa jakość, a tę gwarantują 3 udane transfery klasowych graczy, którzy okażą się realnym wzmocnieniem, a nie uzupełnieniem składu lub łataniem dziur. 3 sensowne transfery = mistrzostwo, ale na razie żaden z pozyskanych graczy nie daje gwarancji natychmiastowej poprawy jakości gry. Czy to tak wiele, czy to takie trudne - ściągnąć 3 dobrych graczy mając na to pieniądze?
|
Żenujący to jesteś Ty. Wstrzymaj się z tymi ocenami, bo później będziesz żałował, że w ogóle ten post napisałeś. Transfery są jakie są. Trzeba się cieszyć, że w ogóle są.
Jedyne w czym się z tobą zgadzam jest to, żeby w końcu naprawdę sporo zapłacić komuś za grę w Wiśle. Oczywiście o ile na to zasługuje. Nie mówię, że od razu 3 takim zawodnikom ale na początek jednemu. To już byłby progres. Bo jeżeli w końcu nie zaczniemy podnosić płac, to dalej będziemy stać w miejscu. Ale rozumiem, że jesteśmy zacofani jeżeli chodzi o marketing i inne działy, tak więc póki co nie możemy raczej na takie coś liczyć.