grogoriogreg napisał(a):

|
Widocznie uznano, że jest wystarczająco dobry, by go brać bez sparingów, (eks)modzie.
|
Raczej uznano, że jest tani jak barszcz i to wystarczyło. Pewnie nawet sam się zgłosił do Wisły.
27 letni piłkarz już się nie rozwinie - co najwyżej ustabilizuje formę. A w przypadku pomocnika mniej więcej od 28 - 29 roku życia to już jest równia pochyła.
Szczególnie, jeśli bazuje on na szybkości.
Jeszcze pięć lat grania na najwyższym poziomie? Pomijając poziom, jaki dotąd reprezentował ten gość - tyle to mogą grać niektórzy stoperzy, DM albo bramkarze. Generalnie - Ci, u których szybkość i zwrotność nie jest najważniejsza (co już niestety widać w przypadku Clebera). Zakładając, że organizm pozwoli. No chyba, że mówimy o najbogatszych klubach ze swoimi klinikami - Milan tu jest najlepszym przykładem. Tyle, że to nie ma żadnego przełożenia na nasze warunki.
Wszystko i tak na końcu zweryfikuje boisko, więc nie rozumiem ciśnienia niektórych. Po co ta piana? Burzy wasz bajkowy świat wyobrażeń o Wiśle? Przez to, że coś napiszę żaden z naszych zawodników nie zacznie grać ani gorzej, ani lepiej. A że mam akurat taką a nie inna opinię na temat naszej obecnej wyprzedaży - cóż...