W lidze polskiej ten Manu będzie naprawde niezły, podobnie Vrdojlak (czy jak mu tam). Zupełnie zagubiony jest ten Mazenga no ale może ze słabszym rywalem. I po chyba 4 bramce mina Maćka, to mnie w nim zawsze najbardziej wku*****o, taka niemoc, bezradność, w głowie tylko "czy znów przepraszać kibiców?"
No w sumie pierwszy meczyk Legii w tym sezonie jaki oglądałem. Wisła zagrała też padake więc nie ma wyrokować. Jak wszyscy dobrze wiemy nasi potrzebują 5-6 ligowych kolejek żeby załapać ten słynny rytm
