StelmiOriginal napisał(a):

Jak nie? Jazda bez biletu to kradzież i koniec.
Stąd dla tych co jadą 1-2 przystanki w rejonie dzielnicy to moj pomysl z kartami jest dobry. Praktykowany np w Australii
|
Ogarnij że się człowieku, gier i muzyki z neta tez pewnie nie ściągasz ? Porównywanie kradzieży w sklepie do jazdy bez biletu jest chyba troche nie na miejscu, zreszta kodeks karny nie przewiduje za to sankcji.