Nie napinajcie się tak!!
Ja miałem niedawno taką akcję, że jechałem autobusem i wsiadają kanary. Nagle mnie oświeciło, że nie mam biletu przy sobie, bo w domu zostawiłem, w dodatku kończył się dzień później (szczęście). Podchodzi kanar i o bilet prosi, więc spokojnie mu mówię, że mam miesięczny ale w domu, więc jak chce może zadzwonić na centralę i sprawdzić. Dokumentu też żadnego nie miałem na potwierdzenie tożsamości, ale zaraz......miałem odbitkę z banku bo byłem wpłacić kumplowi za szal kasę i to mu pokazałem. Spytał się ile płacę za bilet miesięczny, powiedziałem mu i święto, puścił mnie
