|
Właśnie oglądam sobie sparing Legii z Francuzami, no i warsztat Macieja Skorży widać gołym okiem - dzida do przodu i plaga kontuzji w zespole. Ale nie o tym chciałem. Otóż komentator powiedział przed chwilą, że ten sparing załatwił Legii menedżer Fogiel. Z tego, co wiem, to jest to też menedżer Kasperczaka - i to właśnie za pierwszej kadencji Henia, gdy ten miał mocniejszą pozycję w klubie mieliśmy silnych sparingpartnerów z Francji. Może, gdyby Wisła nie reagowała gorączką na słowo menedżer, nie żałowała na sparingi, a jej trener nie był na cenzurowanym, to gralibyśmy z mocniejszymi rywalami.
|