westersyl napisał(a):

|
Skoro tu był to znaczy że chciał tu grać. Nie możliwe że Wisła zaprosiła go na testy medyczne nie znając jego oczekiwań finansowych.
|
Czy Wiesz,co to oznacza słowo "negocjacja" ? Jak się negocjuje cokolwiek,to do momentu podpisania stosownych dokumentów w brzmieniu uzgodnionym przez obie strony,nie ma nic pewnego. Wierz mi,wiem co piszę. w życiu już widziałem wiele sztuczek,nagłe zrywanie rozmów,obrażanie partnera celem zdobycia lepszej pozycji przetargowej i rozmaite cuda,cudeńka - poza tym,skąd wiesz,że Wisła nie zaproponowała mu kwoty kontraktowej,on początkowo ją przyjął (powiedzmy na Słowacji),a w Krakowie odrzucił ? Jeśli uważasz,że pierwsze propozycje w negocjacjach powinno się przyjmować - to popełniłbyś najbardziej podstawowy błąd. Poczytaj trochę i wierz mi - w handlu (także piłkarzami), jeśli w grę wchodzą duże pieniądze,to nie ma "zmiłuj"...