Terminarz jest bez sensu... powinni to jakoś lepiej rozłożyc, o koncowym rezultacie nie bedzie decydowalo ktory zespol utrzymywal wysoka forme przez caly sezon tylko ktory zespol wstrzelil sie z wysoka forma na 2 "szczyty"
Niemniej lepiej niech te szczyty wypadly na koncu rundy jesiennej i wiosennej niz na poczatku... wyobrazacie sobie grac 3 najwazniejsze mecze w wakacje a pozniej zaraz na wiosne?

Przynajmniej emocje beda do konca
