Jot napisał(a):

dlatego, że jak zawsze chcę się z nimi dogadać po ludzku to chcą dzwonić na psy 
Wiele razy spotkałem się z takim zachowaniem, że poprosili innych pasażerów, co nie mieli biletu żeby poszli i kupili do kierowcy albo w automacie i dadzą im spokój. Mnie nigdy takich warunków nie chcieli zaproponować, a sam mówiłem, że mogę tak zrobić. Więc ani nie dostali kasy, ani nie kupiłem biletu, ani nie wlepili mandatu tylko stracili czas.
|
Hmm.. myślę, że jeśli ktoś wygląda na porządnego obywatela, to można się dogadać. A skoro Ty odpowiadasz na ich pytania z wielką pogardą, to nie dziwie się, że nie proponują Ci polubownego załatwienia sprawy. Kwestia czasu aż wpadną kanary z psami i się skończy jeżdzenie bez biletu..
Druga sprawa - co to za problem kupić bilet ?! Zamiast obcinać każdego czlowieka, ktory wchodzi do tramwaju/autobusu można na lajcie jechać i się nie spinać.