Gdyby w piłce nożnej były takie lotne zmiany jak w Futbolu Am. to Remi mógłby się przydać właśnie na wolne jako kopacz. Jak w tym filmie z Keanu Reeves'em. Koleś wbiegał na stały fragment z fajką w zębach, strzelał i wracał na ławę

A poważnie, to dziwi mnie bardzo, że nie ma w Polsce wymiataczy ze stałcyh fragmentów. Do tego nie trzeba małpiej zwinności czy jakichś wrodzonych cech. Przecież to tylko kwestia powtarzalności i można dojść po roku, dwóch do na prawdę dobrej wprawy i te 3-4 gole na sezon dorzucać z wolnych. A z tego co pamiętam, to jesteśmy jedną z najgorszych drużyn jeśli chodzi o bezpośrednie wolne w lidze.