|
naprawde nawał ciaglych kandydatow na atak Wisly mnie troche konsternuje przynajmniej - ma byc Rios, znany miedzynarodowy emeryt i nagle Tiboni przyjezdza... Trzech to my chyba nie potrzebujemy.
Rios jak juz wy mowicie na podstawie opinii jakiegos kolegi fana ligi argentynskiej jest cofnietym napastnikiem, a nawet robicie z niego juz ofensywnego pomocnika, tak na sile by tylko racjonalizowac wszelkie plotki. Dajcie spokoj. On juz jest w klubie negocjuja kontrakt z nim i dzis ma zostac ponoc podpisana umowa, wiec jest on najblizej naszego klubu i prawdopodobnie bedzie nastepnym napastnikiem.
Tiboni - nie wierze ze jest wyzej na liscie zyczen Wisly niz Rios. Niech przyjedzie na testy. Jednak jesli ma dojsc do nas ten owiany fejmem wyjadacz, ktory ma byc napastnikiem to policzcie sobie pilkarzy na atak. Chyba, ze Pa Brozek odejdzie...
|