Przyjście Tiboniego nie wyklucza transferu Riosa. Zwracam uwagę na to, że obaj grają na innych pozycjach: Rios jest cofniętym napastnikiem, natomiast Tiboni wysuniętym lub jak kto woli odgrywającym, z racji swojego wzrostu. Także zawczasu możecie przestać panikować, bo oni nie są dla siebie konkurentami.
ChG napisał(a):

I to ma być to "głośne nazwisko", które przyciągnie kibiców na trybuny...
|
Bardzo jesteś zabawny.
Konrad Gołoś: Czasami potrzeba momentu, w którym trener naprawdę na ciebie postawi. Jeśli wiesz, że masz zaufanie trenera i kolegów, wtedy też się rozwijasz. Nabierasz pewności. Czasami jest tak, że młody zawodnik idąc do jakiegoś klubu po prostu traci pewność i trudno jest to odbudować.