http://www.youtube.com/watch?v=7obUt4xnEgQ
od 2;30
jak tam nie slysze zeby cos bylo przygotowywane i mowil cos o glosnym nazwisko i ze stoi za tym dzial marketingu, ktos sie go glupio pyta czy chcialby w Wisle wielki transfer=znane nazwisko, i oczekiwal ze co powie? nie nie chcialby.. i co logiczne i co kazdy wie wiaze sie to jednoczesnie z tym ze z punktu marketingowego co normalne taki ktos przyciagnie "sezonowcow" na stadion, takze troszke przekrecili jego slowa
oczywiscie nie wiem co Jaroszowi dokladnie siedzi w glowie , rozchodzi sie tylko o bledne przeklejanie jego slow w forme tekstowa..