|
W kwestii przejścia na Lubomirskiego zarówno jako pieszy i jako kierowca uważam, że lebiej aby go tam nie było. Jako pieszy jestem zwolennikiem przejść podziemnych ponieważ wiem, że mogę nimi przejść bezpiecznie bez ryzka,że ktoś we mnie wjedzie i mam z głowy światła, które w niektórych przypadkach potrafią zabrać sporo czasu. Natomiast jako kierwoca lubię przejścia podziemne ponieważ dzięki nim zmniejsza się ilość miejsc ze wzmożonym ruchem pieszych. Natomiast jako zwykły obywatel ukochanego Krakowa wiem, że najwięcej spalin wydzielają samochody podczas ruszania więce lepiej ich nie zmuszać do zatrzymywania się co 50 m i niech jeżdzą płynnie na ile to tylko możliwe.
Tak jeszcze te "trendy w Europie" mi chodzą po głowie. Czy "tam" czasem nie jest jeszcze tak, że bardzo ruchliwe węzły robie się bezkolizyjne żeby sprawniej się jeździło ?
Powód: byka ortograficznego jak .... zrobilem ;-)
Ostatnio edytowane przez LoRd : 19.07.2010 o godz. 22:09.
-> Prawda jest jak du*a, każdy ma swoją ...
|