Na Lubomirskiego przejście dla pieszych regulowałoby skrzyżowanie z Rakowicką.
Przecież w tej chwili ludzie przebiegają, gdy nic nie jedzie, a nie w momencie, kiedy wszystkie auta pędzą,
A to, że w centrum pozwala się na szybką jazdę, to już inna kwestia.
haeno napisał(a):

Dla mnie denerwującym jest fakt, że z łamania przepisów (czym jest przechodzenie w takim miejscu) robi się jakikolwiek argument. i
|
Ludzie bez przyczyny nie przebiegają przez jezdnię. Widocznie im bliżej i wygodniej, a w centrum piesi powinni być najważniejsi, więc przejścia powinny być rozlokowane dogodnie - tak jak jest na Królewskiej, Basztowej, Dietla itd...
Jedynym kontrargumentem jest to, że auta nie mogą się na chwilę zatrzymać, tak?