No... jestem już w finale LE!
W meczu z Fenerbache padł dwukrotnie remis 1-1, na SS musiały zadecydować rzuty karne.
Wygrałem 5-4, Jurgen Macho jedną jedenastkę obronił!
Teraz w finale zmierzę się z CSKA Moskwa, który wyeliminowała Zenit również po karnych.
Niestety mnóstwo kontuzji mnie dopadło - Lewandowski (2m.), Brożek Paweł (3m.), Gambo Muhammad (3m.), Małecki (2m.), Marcelo (1m.)...
Na szczęście mam Łobodzińskiego, który chyba uderzył piorun - w 13 meczach 9 bramek, grał w ataku. Zobaczymy jak poradzi sobie w meczu z CSKA.
Do tego walczę jeszcze o MP, mam po tyle samo pkt. co Legia i o Mistrzostwie zadecydują trzy z ostatnich meczy.
