Wyświetl pojedynczy post
tormenthor
Senior Member
 
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#30259
Stary 19.07.2010, 10:26
Na politykę transferową patrzy się przez pryzmat finansów. Truizmem jest kwestia, iż za większe pieniądze można sprowadzić lepszych graczy. Jeżeli zawodnik kosztuje grosze i do tego mało zarabia, to wówczas nie ma wielkiej straty, gdy nie wypali. Taki Beto uznawany jest za wielką porażkę, ale on przecież kosztował Wisłę między 50 - 100 tys E (prowizja + kontrakt). Z kolei Łobo, jeśli wypełni kontrakt, szarpnie nas na ok. 1,8 - 2 mln E (400tys koszt transferu + 5x300tys E), Garguła wziął 1 mln zł za podpis + 5x350 tys E. Chyba widać różnicę. Z piłkarzy pokroju Omeonu zazwyczaj odpali 1 na 10 - 15. Szansa na trafienie perełki vide Uche zawsze istnieje, a ryzyko finansowe jest niewielki. Ważne żeby umiejętnie selekcjonować takich piłkarzy, aby nie tracić kasy na zupełny szrot. Dlatego uważam, że jak na razie 3 największe wpadki transferowe w ostatnich latach, to Dawidowski, Łobo i Garguła (choć w tym przypadku jest szansa, że dobrą grą zamortyzuje część zainwestowanej w niego kasy). Nieudane transfery Kasperczaka nijak się mają do wpadek Bednarza, Mielcarskiego (Baretto, Varga) czy też Wdowczyka albo Trzeciaka w Legii.
Ostatnio edytowane przez tormenthor : 19.07.2010 o godz. 10:29.
Odpowiedz cytując