|
Nie chce mi się wierzyć, że ten Rios przyjechał na testy sportowe. Jeśli już jest po medycznych, to moim zdaniem oznacza, że klub jest przekonany że go zatrudni. Podobne informacje nie pojawiały się w przypadku no-name'ów, o których było wiadomo, że najprawdopodobniej przyjechali zwiedzić Kraków i załapać się na darmowy nocleg i wyżywienie.
Skoro przedstawiciele klubu nauczyli się podsycać napięcie przed transferami (Facebook) to może w tej sytuacji chodzi o to, by o transferach do klubu media informowały dwukrotnie? Raz o tym, że zawodnik przyjechał, a kilka dni później o podpisaniu kontraktu i zaprezentowaniu piłkarza. Mniej więcej taka sytuacja miała miejsce w przypadku Bunozy i Cikosa.
Ostatnio edytowane przez jova : 19.07.2010 o godz. 00:53.
|