Pastor777 napisał(a):

Kasperczak na pewno nie będzie zmieniał kręgosłupa drużyny (chyba, że zostanie do tego zmuszony poprzez transfery, kontuzje, kartki), więc można założyć, że większość nowych piłkarzy będzie wchodzić na końcówki lub ogrywać się w drugim zespole, tylko... Z tego co pamiętam, w meczach o punkty Kasperczak bardzo rzadko stosował jakąkolwiek rotację zawodników (w poprzedniej erze Kasperczaka na boisku niepodzielnie dominowała żelazna 11, a na boisko wchodził niemal zawsze jedynie Kwiek), tak więc boję się trochę, że zanim będziemy mieli okazję dokłądnie przyglądnąć się wszystkim nowym nabytkom, Ci zdążą popaść w syndrom "głębokiego rezerwowego".
Obym się mylił, ale poprzednia przygoda Kasperczaka z Wisłą, sprawia że poważnie obawiam się o realizację tego scenariusza.
|
Mam nadzieje że się mylisz, to też trochę było tak że on za bardzo nie miał możliwości rotacji - był żelazny skład a rezerwa była kiepska.
Poza tym Kasperczak musi sobie zdawać sprawę że ten 'trzon' nie daje rady i myślę że będzie zmuszony do próbowania różnych wariantów.To widać gołym okiem że gra z przodu się kompletnie nie klei i jeśli faktycznie przyjdą nowi to powinien nie patrzeć jaką kto ma pozycje, czy grał w reprezentacji czy nadal ma łatkę 'młodego zdolnego' , tylko kombinować do zimy ile się da, nawet za cenę jakiś tam strat punktowych a tym bardziej za cenę że jeden czy drugi o których się myślało jako o bardzo rokujących - a przez ostatni czas zupełnie nie dają rady - po prostu usiądą na ławce.
kacpergawlo napisał(a):

|
Ostatnim sezonem w którym Santos był mistrzem jest sezon 2004, więc już się mylisz..
|
napisałem w-mistrzem ale to już mój błąd że użyłem takiego 'głupiego' skrótu.Natomiast Santos to 'dołuje' od mistrza z 2005 właśnie a jedynym udanym sezonem był ten co grał w nim Marcelo

- oczywiście nie dorabiam do tego teorii że on to sprawił bo było by to komiczne ale nie można w żadnym razie powiedzieć że kiedy Marcelo tam grał to oni dołowali.
A Riosowi życzę jak najlepiej, najlepiej u nas - tyle że na razie nie wiemy czy w ogóle podpisze.