A Ty dalej swoje...
Kto powiedział, że korki tworzą piesi? Chodzi jedynie o to by w te korki nie pchać dodatkowo pieszych i że przy większych remontach dróg można pomyśleć o przejściach podziemnych. Nie wrzucam do tego żadnej ideologii - ot po prostu tak można, szczególnie tam, gdzie ruch jest bardzo wzmożony, a drogi mają więcej niż po jednym pasie w obie strony. Wmieszanie tutaj estakad, to już jakieś nieporozumienie... Jak zapewne wiesz mają one przenieść główny nurt ponad skrzyżowanie, tak aby właśnie unikać niepotrzebnych, często długich zatrzymań.
Wiadomo, że przejścia podziemne, estakady itp. nie są żadnym panaceum na korki. Być może wręcz przeciwnie - nowoczesna i rozbudowana infrastruktura drogowa zachęca do korzystania z samochodu. Dlatego warto myśleć o ścieżkach rowerowych, rozbudowie lini tramwajowych, pasach dla komunikacji, a wkrótce i o metrze. Ale dlaczego nie stawiać też małych kroczków i w miarę możliwości ułatwiać życie tym, którzy jednak wybiorą samochód... Przecież to w skali dużych inwestycji, jak budowa tramwaju na kampus wraz z przebudową układu drogowego pikuś, nie koszt. Poza tym to rejon, w którym poruszać się będzie coraz więcej pieszych - rozbudowa osiedli, kampus UJ. W rejonie Uniwersytetu Ekonomicznego jest przejście podziemne pod skrzyżowaniem Rakowickiej i Lubomirskiego i zdecydowanie ułatwia ono życie pieszym.