kacpergawlo napisał(a):

|
Kibice Wisły to chyba rzeczywiście największe marudy. Udowadnianie, że Rios to ogór jest bardzo zabawne, wmawianie, że Wilk to no-name jest zabawniejsze. A w sumie chłopaki to ten Chavez też jest bee bo dzikus z jakiegoś kraju co nawet nie wiem gdzie jest...
|
Ty natomiast jesteś gościem który w 2 zdaniach napisał same bzdury.
kacpergawlo napisał(a):

|
Tylko Santos akurat wtedy dołował,a River Plate to mistrz z sezonu 08/09, u nich gra były gracz Ajaxu Mauro Rosales, Falcao czy Sanchez to żadną ujmą jest nie przebicie sie tam. Dlatego czysto na papierze dla mnie Marcelo i Rios wyglądają podobnie (Rios też coś grał, moze nie dużo, ale zawsze się obywał).
|
Tak ku przestrodze.
Santos nie dołował tylko wtedy co grał Marcelo zdobył w-mistrzostwo - Marcelo 25 meczów - 1974 minuty.
Zaczął dołować w następnym gdzie Marcelo grał do połowy sezonu - potem przeszedł do Wisły.
River Plate nie został mistrzem z sezonu 08/09 - Został mistrzem wiosny 2008(tam są 2 mistrzostwa rocznie), gdyby to po Europejsku liczyć to sezon 2007/08 - wkład Riosa w tytuł - 38 minut na 19 meczów, czyli żaden.
Rios coś tam zagrał w następnym sezonie czyli jesień 2008 - 357 minut , 2 gole ale wtedy akurat River Plate zajęło....ostatnie miejsce w lidze i na tym sezonie w zasadzie skończyła się jego kariera w River Plate bo od jesieni 2008 do wiosny 2010 zagrał jedynie w 270 minutach - na jakieś 60 spotkań które były do rozegrania.
Tak więc pomyliłeś wszystko co było do pomylenia i nie piszę tego by deprecjonować Riosa, tylko po pierwsze by uzmysłowić Tobie i podobnym żeby najpierw coś przeczytali a dopiero potem stukali i też po to że jednak jest różnica między Marcelo(podstawowym zawodnikiem Santosu jak do nas przychodził) a Riosem - głębokim rezerwowym.
Gdzie mam nadzieje że gość będzie na tyle dobry by do nas przejść