|
Lech popełnia ten sam błąd co Wisła rok temu zawalając transfery gdy LM jest na wyciągnięcie ręki. Dziadek Wichniarek, który był jednym z najgorszych graczy w zdegradowanej Herthcie może być od biedy jakimś uzupełnieniem składu, ale nie zastępcą Lewego. Sprowadzenie Tshibamby można tak samo ocenić. Przecież to grajek, który wyróżnia się na tle słabiutkiej Arki, ale nie jest żadnym wzmocnieniem na LM. W Afryce jest od groma takich chłopaczków.
Wbrew propagandzie sukcesu Rutkowskiego Lech pozbył się swojego najlepszego piłkarza nie przeznaczając dochodu z jego kupna na nowe transfery. Wystarczyło, że puściłby Lewego pod koniec sierpnia i chłopak mógłby wspomóc resztę drużyny w walce o LM, a sam miałby gwarancję odejścia przed zamknięciem okienka transferowego. W ostateczności mógł sprowadzić wartościowego następcę, a nie 2 piłkarzy, z których jeden jest za słaby, a drugi za stary.
|