Mniemam, że mój post został skasowany przez przypadek (bo przecież nie dlatego, że nie podzielam zdania większości userów/modów/adminów tutaj), więc jeszcze raz:
westersyl napisał(a):

|
Wystarczy ściągnąć sobie polówkę meczu i wszystko widać jak na dłoni. Sposób poruszania się, technika, przegląd pola, pomysł na rozwiązanie akcji, zaangażowanie, agresja. Widac że jest to zawodnik ponad przeciętny...
|
Kolega uda się na Reymonta 22 z CV i podaniem o pracę na stanowisko scouta. Bo takich ekspertów, co po jednym spojrzeniu potrafią ocenić skalę talentu danego delikwenta ze świecą szukać.
Milinković byłby zbawieniem?
- jak jest taki dobry, to czemu nie gra w lepszej od polskiej lidze?
- skąd wiesz jakich stawek zażądał?
- skąd wiesz, że negocjacje upadły? o ile mi wiadomo, klub nie przedstawił takiego stanowiska
- itd. itd.
Nie twierdzę, że wszystkie nasze nabytki będą strzałem w dziesiątkę, ale skoro ja nie jestem w stanie z pewnością powiedzieć, że tak będzie, to dlaczego większość tu piszących już daje sobie ręce uciąć, że żaden z nich nie jest grosza wart?
U mnie nowi ludzie w klubie otrzymali kredyt zaufania, będę ich pracę oceniał za rok. Bo dla mnie priorytetem nie są transfery w tym okienku, ale postępy w tworzeniu zaplecza, centrum treningowego, klubowego systemu szkolenia, działu marketingu i siatki skautingu. Jakbym miał wybierać, to wolałbym, żeby Basałaj i spółka skupił się teraz na jak najszybszym doprowadzeniu do ukończenia stadionu i poprawieniu maksimum niedoróbek na nim.
Markus napisał(a):

Nieprawda - istnieją zawodnicy o na tyle dużych umiejętnościach, że istnieje gwarancja, iż się sprawdzą w Wiśle i całej polskiej lidze. Najlepszym przykładem Marcelo, Stilic etc. Chyba, że złapią poważną kontuzję, lub po prostu przychodzą tu bez jakiejkolwiek motywacji.
Prawdopodobieństwo "sprawdzenia" się kogoś takiego jest bardzo wysokie. Natomiast prawdopodobieństwo sprawdzenia się "jakiegoś szczawika" malutkie. A jeśli ów "szczawk" nie ma umiejętności - jest zerowe.
|
Zdecyduj się, czy mówisz o gwarancji, czy o wysokim prawdopodobieństwie...
Edit:
Markus, pewność a prawdopodobieństwo to są dwie różne rzeczy, wiesz dobrze, że sama kwota wydana na zawodnika nie sprawi, że sprawdzi się on w Wiśle/Legii/Lechu i będzie gwiazdą. Ale nie w tym rzecz, chodzi mi głównie o to, że niektórzy tu mają manierę "eksperckiego oka". Od razu są w stanie stwierdzić, że ten jest świetny, a ten nie, nie widząc go w warunkach polskiej ekstraklasy, o europejskich pucharach nie wspominając.