Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#467
Stary 18.07.2010, 13:11
QBAS napisał(a):Wyświetl post
Nie jestem specjalistą w dziedzinie komunikacji publicznej i w przeciwieństwie do niektórych osób na forum, nie będę wypowiadał się w tej kwestii. Zostawiam to specjalistom.

Ale żyję w Krakowie 25 lat i z doświadczenia wiem, że chyba jedynym sposobem na realne obniżenie liczby samochodów w centrum jest budowa podziemnej komunikacji (metra?) i parkingów na obrzeżach. Nie żadne (nie)szybkie tramwaje stojące w korkach, tylko metro które jeździe co 6 minut, jest w niezłym standardzie, nie ma upału i każdą trasę pokona się w takim samym czasie niezależnie od pory dnia.

Studenta można przekonać tanim biletem na tramwaj czy autobus. Ale najwięcej osób w centrum to przedsiębiorcy, pracownicy. Ich do dotychczasowej komunikacji zbiorowej nie przekonamy. Chyba, że będzie to metro. Takie jest moje zdanie.

A tak w ogóle nawet jeśli metro by powstało to będzie to perspektywa w optymistycznym założeniu kilkunastoletnia
Jedyne miasto ponad milionowe (metropolia krakowska ma co najmniej milion mieszkańców - licząc Wieliczkę, Skawinę i inne podkrakowskie miejscowości) które ma sprawny transport miejski bez metra to brazylijska Kurytyba.

Jak to działa? Prosto. Przez środek miasta przepuszczono 3 magistrale/aleje, po... 8 pasów każda. Po 2 pasy szybkiego ruchu w obie strony, 2 wydzielone pasy do wyłącznego użytku komunikacji miejskiej, po jednym pasie w obie strony do skrętu i włączania się do ruchu.

Do tego specjalne przystanki dla baaardzo długich autobusów, w których autobus zatrzymuje się na 30 sekund i jedzie dalej. Zabierają po 150 pasażerów i zatrzymują wyłącznie na przystankach-węzłach komunikacyjnych.

System jest efektywny i ekologiczny, bo autobusy jeżdżą na alkoholu produkowanym z trzciny cukrowej. Ale im udało się wybudować te magistrale, burząc dawną zabudowę. U nas to niemożliwe - bo jest zabytkowa zabudowa, a ceny nieruchomości astronomiczne.

Ale pomysł można częściowo zaadaptować, tworząc system jednokierunkowych ulic w centrum miasta. To może być rozwiązanie doraźne, które na chwilę pomoże.

Docelowo jednak nie ma innego wyjścia, jak budowa metra. I nie przyjmuję argumentu, że nas na to nie stać. Kraków staje się coraz bogatszym miastem, za 20 lat będziemy mieć statystycznie podobne dochody/mieszkańca, jak obecnie solidne zachodnie miasta - Kolonia czy Lyon. Miasta podobnej wielkości, albo nawet mniejsze, które metro posiadają (albo tramwaj, który wjeżdża pod ziemię, jak w Kolonii).

Dlatego już teraz należy o metrze rozmawiać, by za 10 lat przystąpić do budowy.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując