W temacie Paljica:
Bardzo mi nie podeszła ta odsłona spektaklu transferowego - jakiś ogórek nie mieszczący się w drużynie 2giej Bundesligi. Potem poszperałem po informacjach o Kaiserslautern, przeszukałem fora odkurzając swój szkolny niemiecki.
I...wstrzymam się z negatywną oceną tego ruchu.
1. Kaiserslautern grało w systemie 4-4-2 z jednym wysokim i jednym "małym" w przodzie, Paljic był zmiennikiem Erika Jendriska reprezentanta Słowacji, który w 2BL strzelił 15 bramek, prawie nie mia kontuzji - teraz przeszedł zresztą do Schalke. Nie dziwi więc, że trener nie dawał Paljicowi pograć.
2. Na 2010/2011 Niemcy wypożyczyli z Napoli Austriaka Erwina Hoffera, młodego kolesia, którego Napoli kupiło rok wcześniej za 5 mln euro (był wicekrólem Austriackiej Bundesligi) na jego zmiennika kupili...Micanskiego. W tym kontekście Paljic przestaje łapać się do osiemnastki.
3. Piszący na forach kibice (niewielu ich niestety) w zdecydowanej większości dobrze sie o nim wyrażają - szybki, przebojowy, ciężko pracujący na boisku. Ale też - nieskuteczny, pląta się w dryblingach, słaby strzał... Ze dwa głosy były o tym, że żle był chłopak ustawiany, że nie jest to jednak napastnik, tylko skrzydowy. Najważniejsze dla mnie było jednak to, że ludzie w większości podkreślali jego serce do gry, poszanowanie obowiązków a także to (też kilka głosów), że byłby wzmocnieniem dla większości klubów drugiej bundesligi, a nawet, że widzieliby go w osiemnastce Kaiserslautern teraz po awansie. Z takich opinii wyłania się obraz skrzyżowanego Penksy z Paulistą
Z jednej strony trochę głupio, że bierzemy kogoś, kto został wyrzucony ze składu przez Micanskiego. Z drugiej - że nie jest to jednak taki ogórek, jakim się wydawał po przeczytaniu suchych statystyk
PS : Nasi "skauci" mogli go widzieć w Grecji, bo był w Panioniosie na testach.
PS2 : wysłałem prośby do gości z forum FCK o przybliżenie nam naszego nowego piłkarza, jak tylko coś dostanę - zamieszczę.