Ogryzek napisał(a):

Ja tam wolę Iniestę który pewnie jak większość Hiszpanów nic nie beknie po angielsku niż "poliglotę" Kirma. Co to za farmazony... piłkarz ma grać i za to jest chwalony. Za dobrą grę a nie "dogadywanie się"
Ciekawe czy we Włoszech albo w Hiszpani mówi się w szatni po angielsku? Podobnie w Niemczech? Pytam z ciekawości.
PS
Zobaczymy już wkrótce na co stać Paljića więc nie ma co się teraz ostro "deklarować".
|
Ja mysle ze polskiego to napewno nierozumieja w zadnej szatni europejskiej na zachod od polski.
Iniesta no tak ale on gra u siebie w domu i raczej na transfer nie czeka
A chcac byc pilkarzem profesjonalnym i myslacym o transferze gdzies na zachod to musisz mowic minimum dostatecznie po angielsku no bez jaj.
Juz widze machajacego rekami malego albo brozka na boisku czy w szatni na zachodzi

i krzyczacego po polsku
Wez pod uwage klub ma dwoch pilkarzy o podobnych umiejetnosciach z europy wschodniej za podobna kase w celu uzupelnienia skladu i jeden mowi po angielsku drugi ni huja tylko po polsku odpowiedz jest prosta
