Ogryzek napisał(a):

Ja tam wolę Iniestę który pewnie jak większość Hiszpanów nic nie beknie po angielsku niż "poliglotę" Kirma. Co to za farmazony... piłkarz ma grać i za to jest chwalony. Za dobrą grę a nie "dogadywanie się"
Ciekawe czy we Włoszech albo w Hiszpani mówi się w szatni po angielsku? Podobnie w Niemczech? Pytam z ciekawości.
|
Na pewno w Hiszpanii obowiązuje język ojczysty i tam wszyscy się go mają uczyć bez względu czy jesteś trenerem, czy zawodnikiem. Często są z tym jednak problemy. Np. taki Benzema jest kompletnym tępakiem jeżeli chodzi o język i na treningach Realu często nie wiedział co ma robić, bo po prostu nie rozumiał trenera.