|
Ja tam wolę Iniestę który pewnie jak większość Hiszpanów nic nie beknie po angielsku niż "poliglotę" Kirma. Co to za farmazony... piłkarz ma grać i za to jest chwalony. Za dobrą grę a nie "dogadywanie się"
Ciekawe czy we Włoszech albo w Hiszpani mówi się w szatni po angielsku? Podobnie w Niemczech? Pytam z ciekawości.
PS
Zobaczymy już wkrótce na co stać Paljića więc nie ma co się teraz ostro "deklarować".
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|