spartan napisał(a):

|
Zupełnie nie boje się o europejskie puchary bo aby się bać trzeba mieć w nich szansę cokolwiek ugrać. My (kibice) z kopaniną się po czołach (piłkarzy) ambicji zbyt wielkich mieć nie powinniśmy. Jeszcze 3 maksymalnie 5 meczy i zapomnimy o tegorocznej przygodzie i zaczniemy prawdziwy sezon, napięcia i walkę....a raczej ligową młóckę a całym problemem dla nas będzie jak zachować szansę na górną połówkę .
|
oczywiscie przez pojecie "europejskie puchary" chodzilo mi o miejsce na koneic sezonu w lidze gwarantujace w nich udzial...
Dobra ochlonalem. Poprostu triumfalne przedstawienie na fb koncie nowego nabytku bylo nieadekwatne do klasy pilkarza. Stad ta frustracja. Powinien raczej byc ogloszony w jednym zdaniu jak chlopcy co na testy przyjezdzaja...