Wyświetl pojedynczy post
GacekCCM
Member
 
Od: 01.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29646
Stary 17.07.2010, 22:00
Idiotyczne narzekanie na ten transfer.
Bardzo możliwe, że obok kwestii finansowych istotne dla tego Milinkovica było to, że w Wiśle nikt nie zagwarantowałby mu miejsca w składzie - na skrzydłach jest Małecki, Łobodziński, Kirm, Brożek, w ataku Żurawski, Boguski, Brożek, na cztery pozycje siedmiu zawodników już teraz. Milinkovic miałby dużą rywalizację o miejsce w składzie nawet po uznaniu takiego Łobodzińskiego za głębokiego rezerwowego.
Przychodzi do Wisły natomiast piłkarz ograny w 2 bundeslidze - niezależnie od tego, co ktoś tu wymyślił, prawie 50 występów w tych rozgrywkach to duża ilość, nawet jeśli część z ławki, wielu polskich kopaczy nawet z Wisły chciałoby mieć taką pozycję w Czerwonych Diabłach. Przychodzi z ławki Kaiserslautern na ławkę Wisły, będzie pewnie dość daleko od pierwszego składu (przyjmijmy, że grać w nim będzie Piotr Brożek z Kirmem na skrzydłach, ale opcji jest wiele i decydować pewnie będzie dyspozycja dnia), nie będzie zarabiał kokosów, siedział na ławce bez narzekania na cały świat. Jego transfer jako lewego pomocnika daje też możliwość rotacji na lewej obronie - przyszedł zmiennik dla Brożka na lewą pomoc - więc kadra staje się coraz szersza.

Na wymagania Wisły względem nowego zawodnika - podporządkowanie się sportowej rywalizacji między grupą piłkarzy o dwie pozycje w składzie - ściągnięcie takiego piłkarza, gdy pozycje są już nieźle obsadzone, to jest niezły ruch. Na pewno lepszy od wydania dużej kasy na transfer i płace dla piłkarza, który mógłby mieć kłopoty z wywalczeniem pozycji w drużynie odpowiadającej wydatkom na niego.
Odpowiedz cytując