Galonek napisał(a):

|
Reiro, zgadzam się z twoim postem, myślę jednak, że testowanie "ogórków" to nic złego, przecież zawsze może trafić się jakaś perełka. Jest tylko jeden warunek, a mianowicie te testowane ogórki nie mogą być głównym źródłem pozyskiwania piłkarzy, a tylko dodatkiem.
|
Ja również nie mam nic do testowania no-name'ów, którzy mogą okazać się zarówno ogórkami jak i perełkami.
Chodzi właśnie o fakt, że nasz klub, grający w naszej lidze z całą pewnością stać(nie chodzi tylko o kasę) na ściągnięcie zawodników prezentujących odpowiedni poziom i aby utrzymać drużynę na topie musimy uzupełniać zawodników sprzedanych, zawodnikami, którzy pozwalają wierzyć, że są niewiele gorsi bądź lepsi od poprzedników. Tylko w taki sposób zarówno Wisła jak i cała polska liga mogą równać do czołówki.
Jednocześnie chciałbym zauważyć, że nasza liga poszła w dół, a nie w górę o czym świadczą choćby powroty Żurawia, Wichniarka, Franka oraz brak ich następców...dodatkowo jeszcze niedawno takich cypryjczyków klepaliśmy po 6-0, a dziś zapewne to oni sklepali by nas.
arbuz napisał(a):

Ja tylko napisalem, ze jest trudno kogokolwiek tak na zawolanie z dobrej ligi sciagnac do wisly.
Napisalem tak bo duza czesc osob na tym forum nadaje na zarzad, ze nikogo niekupuja a tylko jakies ogorki testuja.
A ja twierdze i wiem ze napewno wisla chce sciagnac kogos wartosciowego ale nikt w klubie niema zamiaru placic bajonskich sum za grajka ktory jest po tuzinie kontuzji, w ostatnim sezonie zagral moze kilka lub kilkanascie meczy i strzelil 2 lub 3 bramki. Dlatego sprawa wyglada tak, ze szukamy takowego grajka ale z normalnymi wymaganiami jak na nasze polskie realia i mam nadzieje ze taki sie trafi.
|
A dziwisz się...? My chcemy zawodników pokroju Lewandowskiego sprzedawać po 5mlnE, a podobnych kupować za 200tysE, niestety takie coś możliwe jest jedynie jeśli posiada się odpowiednio zaawansowaną siatkę scautów...a w naszej sytuacji musimy płacić troszkę wiecej i niekoniecznie mieć pewność, że zawodnik okaże się aż takim wzmocnieniem na jakie liczyliśmy.
lysy9055 napisał(a):

|
A ja się zgodzę z forumowiczem "pcpcpc". Także uważam, że wisła w ofensywie jest lepsza niż w tamtym roku. Mecz z Litwinami był fatalny, masa błędów, a nieskuteczność raziła. Jednak jestem optymistycznie nastawiony. Uważam, że potrzebują więcej czasu, niech chłopaki się ograją trochę i będzie dobrze. Zobaczycie, że w lidze będziemy wymiatać i jak szybciej nasi się ogarną, to do 3 rundy LE dojdziemy z palcem w dupie. Tak uważam i to jest moje zdanie. Oczywiście potrzebujemy stopera, jeden starczy. Napastnik? Powiem wam, że niekoniecznie. Dajcie czasu drużynie i czasu trenerowi wierzę, ze poukłada drużynę i Kirm, Łobo będą wymiatać. Jeszcze wspomnicie moje słowa.
|
A na czym opierasz twierdzenie, że mamy lepszą ofensywę niż rok temu...? Przecież jedynie wzmocnienie to Żurawski i wracający Garguła z czego co do żadnego z nich nie ma konkretnej wiedzy żeby twierdzić o ich potencjalnym wzmocnieniu drużyny. Ja natomiast uważam, że poiom ofensywny Wisełki jest na podobny stopniu jak w poprzednim sezonie, gdyż nie przeprowadziliśmy żadnego na tyle istotnego transferu, żeby mówić o wzmocnieniach...to są jedynie uzupełnienia,a te niekoniecznie będą świadczyć o podniesieniu poziomu sportowego drużyny...
Pozdrawiam