Markus napisał(a):

|
W tym oknie nie tylko Legia, ale również Lech i nawet Cracovia pokazują, że można dokonywać transferów ciekawych piłkarzy ofensywnych, a nie tylko o tym gadać. Nowe stadiony, to nowe dochody i wyzwania. Same się nie zapełnią. Wisła niestety dalej postępuje po staremu - sprzedajemy największe gwiazdy zespołu, kupujemy dużo gorszy towar, pieniądze przejadamy na bieżącą działalność.
|
Na razie wstrzymałbym się z peanami pod adresem trzech wspomnianych klubów, bo:
a) Nowi zawodnicy Legii są na razie jedną wielką niewiadomą, a wydano na nich kupę kasy.
b) Lech nie powalił z transferami, bo sprowadził Wichniarka, który jest chyba większą niewiadomą niż Żurawski. Poza tym Lech dostał 4,5 mln euro za Lewandowskiego z czego wydał 0,5, więc ciężko mówić o szaleństwach transferowych.
c) Ntibazonkiza nie podpisał jeszcze kontraktu z Cracovią. Poza tym nie jest to żadne głośne nazwisko, które miałoby pomóc w zapełnieniu stadionu. W przypadku Cracovii frekwencja pewnie tak czy inaczej będzie oscylować pomiędzy 5-8 tys, a jeśli coś ludzi przyciągnie na stadion, to prędzej sam fakt otwarcia nowego stadionu oraz większego komfortu i bezpieczeństwa.
Poza tym okno transferowe jeszcze się nie skończyło/nie odpadliśmy z pucharów/liga się jeszcze nie zaczęła, a 2/3 forum już "wie lepiej", że się już nie wzmocnimy i snuje swoje fatalistyczne wizje.
Obecnie - to fakt - jesteśmy w tyle za Legią i Lechem pod względem transferów. Ale transfery mają być na czas, czyli w moim odczuciu na kolejną rundę el. LE. Jeśli ich wtedy nie będzie i (odpukać) odpadniemy z Azerami, to będzie można zjechać działaczy jak (za przeproszeniem) burą sukę. Obecnie jednak apeluję o zdrowy rozsądek i wstrzemięźliwość w krytyce. Może się bowiem okazać, że te 2/3 forumowych fatalistów będzie musiało odszczekiwać swoje wcześniejsze słowa.